Album fotograficzny: Sudety
2.04.2008
ŚLĘŻAŃSKI PARK KRAJOBRAZOWY, RADUNIA — Z plecakiem po Sudetach (Polska, Sudety, woj.dolnośląskie)

Ślężański Park Krajobrazowy położony jest ok. 30 km od Wrocławia w kierunku południowo-zachodnim. Swym zasięgiem obejmuje Masyw Góry Ślęży, pasma Wzgórz Oleszeńskich i Kiełczyńskich oraz Jańską Górę. Jego powierzchnia liczona wraz z otuliną to 15 600 ha. Na terenie parku wytyczono szlaki turystyczne, archeologiczne, ścieżki dydaktyczne, a także strefy krajobrazu chronionego. Spacerując tamtejszymi ścieżkami poznać można ok. 25 gatunków roślin chronionych, wśród nich: lilię złotogłów, storczyka, kruszczyka szerokolistnego, wawrzynka wilczełyko, paprocie serpentynitowe, murawy kserotermiczne. Rośnie tam wiele drzew ze statusem pomnika przyrody.

Turystyczne centrum parku stanowi rejon góry Ślęży wraz z Wieżycą i przełęczą Tąpadła. Poza tymi miejscami ruch jest stosunkowo niewielki. Warto zboczyć z utartych szlaków i zdobyć drugi, co do wysokości szczyt Masywu Ślęży — Radunię (573 m n.p.m.).

Wycieczka rozpoczyna się na przystanku autobusowym w Sulistrowiczkach, usytuowanym przy centrum wolontariatu Caritas.

Sulistrowiczki to niewielka wieś letniskowa, położona pomiędzy Sulistrowicami a przełęczą Tąpadła. Nie można dziś jednoznacznie stwierdzić kiedy i jak powstały Sulistrowiczki. Bardzo długo bowiem dzisiejsze Sulistrowice i Sulistrowiczki funkcjonowały jako jedna miejscowość. W wieku XVII pojawił się rozdział na Klein Sieberwitz (Sulistrowiczki) i Groβ Sieberwitz (Sulistrowice), a  w następnych latach znów wrócono do jednej osady i nazwy. Sytuacja uległa normalizacji dopiero po 1810 roku — wtedy to Sulistrowiczki uznano za odrębną wieś. Mniej więcej sto lat później, właścicielem części dóbr został wrocławski lekarz Erich Bohn, który zamierzał zmienić je w uzdrowisko. Prace rozpoczął od wykonania projektu i budowy sanatorium oraz otaczającego go parku, nazwanego „Wenecją”. Jego teren o powierzchni 8 ha, wyznaczał kamienny mur z dwoma bramami: dolną, o konstrukcji drewniano-murowanej i górną, całkowicie murowaną. Areał parkowy porastał zróżnicowany i bogaty drzewostan, a spacery uprzyjemniał szmer wody — znajdowały się tam bowiem: oczka wodne, kaskady, fontanny, a nawet mini-zapory. W swej koncepcji Bohn wykorzystał zabudowania istniejącego wcześniej zespołu pałacowo-parkowego. Działania te sprawiły, że Sulistrowiczki bardzo zyskały na atrakcyjności. Dziś to przepiękne miejsce jest bardzo zaniedbane, z muru pozostały niewielkie szczątki, a rozpadające się bramy porastają trawy i mchy. Mimo ciekawego projektu i sporej inwestycji, Sulistrowiczki nigdy nie stały się popularnym uzdrowiskiem.

Z przystanku ruszamy szosą w kierunku Sulistrowic. Mijamy bramę dolną parku (po prawej stronie) i po przejściu dwustu metrów, skręcamy w prawo, w ulicę Parkową. Podążamy nią aż do granicy lasu. Tutaj asfaltowa droga zakręca w prawo, a my idziemy prosto. Po kilku minutach wychodzimy ze strefy zabudowań i po kolejnych kilkunastu stajemy przed pomarańczowa tablicą: „Łąka Sulistrowicka — rezerwat przyrody”. Został on utworzony w 1958 roku i obejmuje swym zasięgiem ok. 27 ha. Teren ten słynął już przed II wojną światową, jako najbogatsze na Dolnym Śląsku skupisko gatunków roślinności łąkowej. Rosną tam m.in.: kosaciec syberyjski, pełnik europejski, goryczki, tojad smukły, storczyki, turzyca Davalla, kosatka kielichowa, gnidosz rozesłany czy kruszczyk szerokolistny.

Dalej wędrujemy leśną drogą w kierunku południowo-wschodnim. Po krótkim czasie przekraczamy trakt, którym wyznakowano szlak zielony. Idziemy prosto. Kolejne przebyte metry sprawiają, że docieramy do miejsca, w którym pojawia się szlak niebieski, odbijający gwałtownie w prawo (dobre oznakowanie). Zaczyna się pierwsze podejście. Wchodzimy na Dębowy Grzbiet, którym to przebiega granica pomiędzy zlewnią Sulistrowickiego Potoku i Olesznej. Trawersujemy Świerczynę (411 m n.p.m) zbudowaną z serpentynitów — głównego budulca Raduni i Wzgórz Oleszeńskich. Przy ładnej pogodzie, w przerwach pomiędzy drzewami widoczna jest góra Ślęża.

Wygodna droga wkrótce zamienia się w ścieżkę, wiodącą przez las mieszany z przewagą dębiny. Wędrujemy około dwa kilmetry, przechodzimy przez ścieżkę przyrodniczą i zaczynamy podejście na Radunię. Cały czas drogę wyznaczają nam znaczki koloru niebieskiego. W krótkim czasie stajemy na szczycie Raduni lub Sępiej Góry, jak nazywano ją w latach wcześniejszych.

Zbudowana jest z serpentynitów, tworzących również miejscami małe wylewnie w rejonie wierzchołka. Zawierają one magnetyt, który powoduje anomalie magnetyczne, zakłócające m.in. pracę kompasu. Radunia stanowi wododział pomiędzy zlewniami rzek: Bystrzycy i  Ślęzy. Partia szczytowa objęta jest rezerwatem przyrody „Góra Radunia”. Obecnie istniejący rezerwat utworzony został w 1958 roku. Zajmuje terytorium ok. 45 ha. Ciekawostką jest fakt, że to już drugi rezerwat w tym miejscu. Poprzedni powstał w 1942 roku i liczył ok. 27 ha. Poprzez kilka ostatnich lat, ze względu na ochronę roślinności zamknięto szlak, którego trasa wiodła przez szczyt. Obecnie został on ponownie udostępniony turystom. Florę rezerwatu reprezentują m.in.: dąb szypułkowy, róża kutnerowata, bez koralowy, oraz bardzo rzadkie paprocie: zanokcica ciemna, zanokcica serpentynitowa, zanokcica klinowata i zanokcica kończysta. Radunia jest interesującym i niezwykłym miejscem, nie tylko pod względem przyrodniczym. Najprawdopodobniej, tak samo jak Ślęża, stanowiła miejsce kultu. Widoczny jest bowiem wał kamienny podobny do ślężańskiego. Obecnie tworzą go luźno ułożone kamienie. Całość osiąga wysokość 40–60 cm. Według szacunków jego pierwotna wysokość wynosiła około dwa metry. Z Radunią wiąże się również kilka lokalnych podań. Jedno z nich opowiada, jakoby podczas najazdu Mongołów w XIII w., zgładzono wielu jeńców, pojmanych wśród mieszkańców wsi Łagiewniki. Zabito ich na polanie szczytowej. Następnie zebrano trofea, jakimi okazały się uszy i nosy zamordowanych, które wypełniły trzy lub cztery duże worki. Inne przedstawia wierzchołek góry jako miejsce, gdzie został oślepiony Piotr Włostowic. Pomimo tych brutalnych opowieści na Raduni jest bardzo przyjemnie. Szczyt ma tylko jedną wadę — jest całkowicie zarośnięty, wobec czego nawet pobliska Ślęża jest z niego niewidoczna.

Rozpoczynamy strome zejście w kierunku przełęczy Tąpadła. Na tym odcinku wycieczki należy uważać. Ścieżka wiedzie starymi schodkami, które, zwłaszcza jesienią lub zimą mogą być niebezpieczne. Po kilku minutach stajemy na leśnej drodze, gdzie spotykają się szlaki: niebieski i zielony. Pierwszy schodzi na przełęcz. My skręcamy w prawo i wędrujemy dalej szlakiem zielonym. Po przejściu niecałego kilometra mijamy wyciąg narciarski „Radunia”. Idziemy dalej dość wygodną drogą przez ok. kilometr. Następnie skręcamy z niej w lewo i podążamy dalej oznakowaną ścieżką przyrodniczą. Ponownie znajdujemy się na terenie, wspomnianego już, rezerwatu „Łąka Sulistrowicka”. Po krótkim czasie stajemy na niewielkiej polance. Jest to miejsce często odwiedzane przez okolicznych mieszkańców i turystów. Znajduje się tu bowiem Źródło Życia. Bije z niego czysta, źródlana woda, którą niektórzy uznają za cudowną. Stąd już kilka metrów i znajdujemy się na parkingu przed Sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowiczkach. Kaplica została zaprojektowana przez architekta Jerzego Wojnarowicza w 1992 roku. Budynek w stylu nawiązuje do góralskiego — zresztą przy więźbie dachowej pracowali cieśle z podhalańskich wsi: Chochołowa i Cichego. We wnętrzu ustawiono ołtarz, którego podstawę stanowią rzeźby, będące kopiami symbolu regionu, jakim jest ślężański niedźwiedź. Warto również zwrócić uwagę na witraże. Przedstawiono na nich rzadką roślinność rezerwatu „Łąka Sulistrowicka”.

Tutaj kończy się nasza wycieczka. Proponowana trasa nie jest długa ani trudna technicznie. Dojazd jest łatwy — z Wrocławia regularnie kursują tędy autobusy, a  turyści zmotoryzowani mogą zostawić auto na parkingu przy sanktuarium. Odległość miedzy parkingiem a przystankiem, będącym początkiem wycieczki to mniej więcej trzysta metrów. Opisana wycieczka idealnie nadaje się na dłuższy spacer w słoneczny, wiosenny weekend.

 

 

Gacia

KWAB — Fotografia i Turystyka
fotografia krajoznawcza i turystyczna